Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

5. Obietnica wspólnej podróży

Rozdział (o wiele) krótszy. Wzięłam pod uwagę Wasze sugestie, za które bardzo dziękuję, ale również nagłe skurczenie się czasu spowodowało, że nie mogłam wykrzesać z siebie więcej. Do końca roku będę mieć coraz mniej możliwości pisania, ale nie mam zamiaru rezygnować z dodawania rozdziałów. Co najwyżej, pojawiać się będą z lekkim opóźnieniem. Dziękuję za Waszą uważność, obecność i dobre słowa.


***
Pani Hudson raz na dwa tygodnie zmieniała zasłony w oknach i ta wymagająca sprawności fizycznej czynność przypadła akurat na dziś. Zbliżała się pora kolacji, a Mira wciąż nie wracała ze spotkania w Atelier Charlotte. Co prawda wysłała jej smsa, że będzie na kolacji, ale Panią Hudson wcale to nie zadowoliło. Podskórnie czuła, że coś jest nie tak. Nie umiała wyrazić tego słowami. Sherlock częściej tego dnia nabijał fajkę, a John nerwowo przerzucał strony dzienników, nie mogąc skupić się na ich treści. Popołudnie przy Baker Street rozciągało się niczym guma do skakania – nie ważne ile osób grało,…

Najnowsze posty

4. Profesor wchodzi na scenę

3. Białe małżeństwo